Pchły i kleszcze

Prawie każde z naszych małych zwierząt domowych - prędzej czy później - ma do czynienia z "niechcianym towarzystwem" w postaci pcheł i kleszczy.

 

Pchły są bardzo powszechne w środowisku zewnętrznym, dlatego zwierzęta często atakowane są przez nie w trakcie spacerów. Wyróżniamy kilka gatunków pcheł, nie są one jednak specyficzne dla jednego gatunku zwierząt - pchła psia Ctenocephalides canis spotykana jest często u kotów, ludzka Pulex irritans bytuje chętnie nie tylko u psów i kotów, ale też np. u lisów. Bez względu na gatunek, wszystkie pchły mają podobny sposób rozmnażania i wszystkie mogą stanowić wektor niebezpiecznych chorób.

Pchła ma bocznie spłaszczone ciało długości średnio 2-2,5 mm. Głowa pchły z ssącym aparatem gębowym przystosowana jest do pobierania krwi, stanowiącej jedyny rodzaj pokarmu. Gardziel działa na zasadzie ssącej pompy, a wydzielina ślinowa pchły ma działanie silnie drażniące.

Samica składa jaja dopiero po nassaniu się krwią. Jedna pchła potrafi złożyć nawet kilkaset jaj; jaja rzadko składane są na żywicielu, zwykle wybierane są do tego celu szpary podłogi, legowiska żywicieli, dywany itp. Z jaja wykluwa się larwa o gryzącym typie narządu gębowego, żywiąca się głównie kałem pcheł dorosłych i złuszczonym naskórkiem żywiciela. Niska temperatura otoczenia sprzyja przetrwaniu larw - mogą one przeżyć bez pożywienia nawet kilka - kilkanaście miesięcy. Zanim larwy osiągną postać dorosłą, przechodzą przez tzw. linki i przez stadium poczwarki.

Niska temperatura sprzyja też przetrwaniu pcheł dorosłych, podobnie wpływa wysoka wilgotność. Samice żyją dłużej niż samce, bez pożywienia dorosłe pchły mogą przetrwać nawet około 10 miesięcy, zwłaszcza jeśli przed "głodówką" udało im się najeść.

Znaczenie pcheł w medycynie weterynaryjnej jest bardzo istotne. Coraz więcej zwierząt towarzyszących cierpi z powodu alergii - nadwrażliwości na składniki śliny pcheł. Czasem ugryzienie nawet jednej pchły może spowodować silną reakcję alergiczną, objawiającą się silnym świądem i obecnością wykwitów w postaci grudek, zaczerwień, a w wyniku drapania - samouszkodzeń skóry. Mówimy wtedy o alergicznym pchlim zapaleniu skóry APZS. Pchły są wektorem wielu niebezpiecznych chorób. Znana jest rola pcheł ludzkich w przenoszeniu dżumy u człowieka. U zwierząt pchły są przenosicielami tasiemca Dipilidium caninum i bakterii Bartonella. Tasiemiec z powodzeniem rozwijać się może w przewodzie pokarmowym człowieka, Bartonella namnaża się w krwinkach czerwonych i komórkach śródbłonka naczyń głównie kotów i jest szczególnie niebezpieczna dla osobników o obniżonej sprawności układu odpornościowego (koty z białaczką i wirusem FIV). Bartonella to również czynnik etiologiczny tzw. choroby kociego pazura występującej u człowieka.

 

Kleszcze to kolejne niebezpieczne pasożyty zewnętrzne, z którymi wychodzące zwierzęta mogą zetknąć się w czasie zwykłego, codziennego spaceru. Coraz więcej kleszczy spotyka się na miejskich trawnikach i błędne jest przekonanie, że bytują one tylko w leśnej gęstwinie.

Zapłodniona samica kleszcza składa w trawie, liściach, mchu, w zależności od gatunku od kilkuset do kilku tysięcy jaj. Z jaj wykluwają się ruchliwe larwy, które wspinają się na źdźbła trawy i niskie krzewy, skąd przedostają się na przechodzące obok zwierzęta (i człowieka). Po nassaniu się krwi zwykle odpadają od żywiciela, by wkrótce wyszukać sobie nową "ofiarę" i na niej przebyć kolejną fazę rozwoju. Nieliczne tylko gatunki kleszczy przechodzą cały cykl rozwojowy na jednym żywicielu.

Gatunki, które najczęściej spotykane są w Polsce to Ixodes ricinus - kleszcz pastwiskowy, Dermacentor reticulatus i Rhipicephalus sanguineus. Na uwagę zasługuje narząd gębowy kleszczy. Wyposażony jest on w nogogłaszczki, którymi kleszcz przytrzymuje sobie skórę żywiciela, szczękoczułki, za pomocą których kleszcz przecina skórę, oraz języczek wprowadzany do utworzonej ranki. Języczek złożony w specjalny sposób z pochewką szczękoczułków tworzy swego rodzaju przewód, przez który wysysana jest krew i wprowadzana wydzielina ślinowa. W momencie wbijania się w ciało żywiciela kleszcz wydziela duże ilości substancji znieczulających, stąd rzadko kiedy możemy poczuć moment wczepiania się kleszcza. Głodny osobnik ma ciało spłaszczone grzbietowo- brzusznie; zaokrągla się ono dopiero po najedzeniu.

Kleszcz jest niezwykle oporny na głód - larwy kleszcza mogą przetrwać bez pożywienia około 570 dni, dorosłe kleszcze nawet ponad 800 dni. Cały cykl rozwojowy uzależniony jest od warunków klimatycznych i obecności żywicieli - w północnej strefie klimatu umiarkowanego cykl rozwojowy może trwać nawet cztery lata.

Usunięcie kleszcza jest trudne i wymaga pewnej wprawy. Należy tego dokonać tak szybko, jak to możliwe - najlepiej z pomocą lekarza weterynarii. Pozwoli to uniknąć odczynów zapalnych w miejscu ugryzienia i zmniejszy ryzyko przeniesienia przez kleszcza niebezpiecznych chorób. W ostatnich latach najczęściej diagnozowaną u zwierząt chorobą pokleszczową jest babeszjoza. Późno rozpoznana może prowadzić do śmierci zwierzęcia. Wywoływana jest przez pierwotniaka, który na podobieństwo występującej u człowieka malarii, prowadzi do zniszczenia krwinek czerwonych, a w konsekwencji - uszkodzenia narządów wewnętrznych.

Niebezpieczeństwom wynikającym z inwazji pcheł i kleszczy najlepiej zapobiegać poprzez prawidłową profilaktykę. Obecnie dostępnych jest wiele środków przeciwpchelnych i przeciwkleszczowych w formie obróżek, spot-on (krople aplikowane na kark zwierzęcia) czy sprayu. Zawarta w nich substancja czynna rozprowadza się w tkance podskórnej zwierzęcia, a następnie poraża układ nerwowy pasożyta powodując jego śmierć. Jednocześnie jest ona bezpieczna dla żywiciela. Niezwykle istotna jest jednak pewna regularność w stosowaniu tych środków, tylko wtedy zachowana zostanie ciągłość działania substancji czynnej. Ważne jest też, by zabezpieczać zwierzęta przez cały rok. Koty wymagają częstszego aplikowania środka z racji szczególnych nawyków higienicznych - częste "mycie" powoduje zlizywanie środka i jego krótszy czas działania. Także deszcz czy kąpiele ograniczają skuteczność preparatów przeciwpasożytniczych, choć produkowane są już również produkty wodoodporne. Warto zabezpieczać nasze zwierzęta, by uchronić nie tylko je, ale również i siebie!

  poniedziałek, 23 października 2017 r.